Moja ścieżka kariery…
Budowanie kariery w branży prawnej wydaje się być sztuką. Dlatego też do rozmowy o swojej ścieżce kariery i inspiracjach zawodowych zaprosiliśmy Tomasza Stasiaka – Counsela w Kancelarii Clifford Chance, pracującego w kijowskim biurze Kancelarii.
karieraprawnika.pl: Proszę opisać czym Pan się aktualnie zajmuje zawodowo? Gdzie Pan aktualnie pracuje? W czym Pan się specjalizuje?
Tomasz Stasiak © karieraprawnika.pl
Tomasz Stasiak: W chwili obecnej zajmuję stanowisko „counsela” odpowiedzialnego za praktykę prawa nieruchomości w kijowskim biurze kancelarii CliffordChance. Biuro to zostało otwarte stosunkowo niedawno, w październiku 2008 i jest szóstym biurem w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.
karieraprawnika.pl: Jak wyglądała ścieżka Pańskiej kariery, droga do obecnie zajmowanego stanowiska?
T.S.: Studia prawnicze ukończyłem w 2000 roku na UW. Zakwalifikowałem się na pozaetatową aplikację sędziowską i w 2003 roku zdałem egzamin sędziowski. Następnie zdałem na aplikację radcowską zakończoną w 2005 roku egzaminem radcowskim. Jeszcze na studiach, po ukończeniu trzeciego roku, rozpocząłem pracę w departamencie nieruchomości kancelarii CMS Cameron McKenna, w 2005 odbyłem staż w jej londyńskim biurze. W 2006 roku wraz z całym departamentem nieruchomości przeszedłem do warszawskiego biura Clifford Chance. Wtedy też zacząłem zajmować się projektami ukraińskimi, które z czasem stały się moją główną specjalizacją. Gdy w lutym 2008 roku zapadła decyzja o otwarciu biura w Kijowie wyjazd tam wydał mi się naturalnym krokiem.
karieraprawnika.pl: Co skłoniło Pana do wyboru akurat takiej ścieżki rozwoju zawodowego? Jaki czynnik był decydujący?
T.S.: Problematyka nieruchomości zainteresowała mnie jeszcze studiach, kiedy więc pojawiła się szansa na pracę w departamencie nieruchomości dużej międzynarodowej kancelarii skorzystałem z niej bez wahania. Przyznam szczerze, że aplikacja sędziowska, to głównie efekt niezdanego egzaminu na aplikację radcowską. Bardzo sobie jednak chwalę ten zbieg okoliczności, bowiem aplikacja sędziowska daje unikalną możliwości obserwowania prawa w działaniu. Praca prawnika transakcyjnego i brak ambicji w zakresie prawa rodzinnego i karnego jednoznacznie wpłynęły na wybór zawodu radcy prawnego. Praca nad projektami ukraińskimi, to efekt poszukiwań nowych wyzwań po zdanym egzaminie radcowskim.
karieraprawnika.pl: Czym się Pan inspirował, na czym wzorował podejmując decyzje dotyczące rozwoju Pańskiej kariery, zarówno na jej wcześniejszych jak i późniejszych etapach?
T.S.: Lubię roszady i łamigłówki, a prawo ze wszystkimi swoimi sprzecznościami i "nieżyciowościami" oferuje ich bez liku. Napotkałem też na swej drodze wspaniałych mentorów. Na studiach miałem przywilej uczestniczyć w seminarium magisterskim prof. Elżbiety Skowrońskiej Bocian, w życiu zawodowym dane mi było pracować dla Jolanty Nowakowskiej-Zimoch, Stevena Shone’a, Macieja Ryniewicza i Pawła Dębowskiego. Wszyscy oni ustawiali poprzeczkę wymagań wysoko, co dodawało motywacji do bycia lepszym prawnikiem. Później pojawiło się też poczucie odpowiedzialności za młodszych kolegów. Mój pierwszy zespół: Anna Garbula, Adam Miłosz i Tomasz Winnicki pokazał mi jak wielkim wyzwaniem jest kierowanie inteligentnymi ludźmi, a także jak wielką wartość dodaną można osiągnąć, gdy wszyscy członkowie zespołu pracują razem dążąc do tego samego celu.